Wysłany: 2025-03-04, 14:01 Po postoj 1,5 roku silnik strzela w gaźnik
Po postuju Dominatorka w garażu przez ponad 1,5 roku z bólem odpalił, ale strzela w gaźnik (widoczne w nocy) i gaśnie na wolnych. Przed odstawką tego nie było. Teraz mam nauczkę, żeby jeździć cały czas :)
Diagnozuję zbyt ubogą mieszankę bo nawet jak jest gorący to bez ssania nie odpali. Świeca wymieniona. Przed odstawką nie było takich problemów. Myślę zacząć od pogrzebania przy gaźniku. Co proponujecie najsamprzód?
Witaj, u mnie objawy podobne ale na ssaniu i ciepły odpala ..tylko wymieniłem już chyba wszystko (gaźnik, świeca,dysze, kabel wn,) i problem nie ustal. Ma moc niesamowita ale jak spada na 2 tys obrotów to kicha w gaźnik i gaśnie. Kolektory czerwone , udało się Tobie rozwiązać problem ? Pozdrawiam
Cześć.
-Wymieniłem świece -efektu brak
-Zauważyłem pęknięcie gumowego krućca cylinder-gaźnik i byłem pewny, że to przyczyna, ale nie!, wymieniłem -efektu brak
Wyregulowałem luzy na zaworach (0.10, 0.12) troszkę lepiej
-zamówiłem duży zestaw do regeneracji gaźnika, wymieniłem - lepiej, ale jeszcze nie to
Wzbogacę jeszcze mieszankę i zobaczymy bo teraz mało bo mało ale moto jeszcze dalej chce trochę na ssaniu jeździć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum